
Fundacja Kreatywnie z Pieniężna powstała w lipcu zeszłego roku, a z początkiem nowego roku w ramach działalności gospodarczej otworzyła miejsce bliskie jej sercu - salę zabaw z kawiarnią dla dzieci, młodzieży i dorosłych – całych rodzin. O tym, jak to jest robić więcej, spełniać marzenia i zmagać się z trudnościami - rozmawiamy z prezeską Brygidą Ryniec.
Paulina Krasodomska
- Fundacja to pomysł na pomaganie?
- Pomaganie jest dla nas oczywiste – od zawsze z mężem czuliśmy potrzebę pomagania innym, tacy po prostu jesteśmy. Nic więc dziwnego, że bardzo szybko narodził się pomysł utworzenia przedsiębiorstwa społecznego w rodzinnym mieście Pieniężnie. Chcieliśmy zrobić coś dla innych – tworzyć z innymi, uczyć się nawzajem, dzielić się wiedzą, stworzyć miejsce pełnie pasji.
- Dlaczego akurat sala zabaw?
-Wszystko z myślą o dzieciach i relacjach - sami mamy czwórkę dzieci więc doskonale znamy trudy rodzicielstwa i często potrzebujemy wyjść z domu, zmienić otoczenie lub po prostu potrzebujemy oddechu od domowej rzeczywistości – dlatego sala zabaw jako miejsce, gdzie dzieci mogą miło spędzić czas ale też przestrzeń, gdzie spotykają się całe rodziny, wspólnie tworzą, rozmawiają, wymieniają się informacjami i tak dalej. Wizja tego miejsca towarzyszyła mi bardzo długo - lokal, w którym mieści się sala zabaw remontowaliśmy z mężem praktycznie w całości sami, od podstaw, zaczynając od samego projektu następnie ogrzewanie podłogowe, po wylewkę, hydraulikę – włożyliśmy w ten projekt bardzo dużo czasu i serca.
- Co okazało się dla Pani najtrudniejsze przy tworzenie przedsiębiorstwa?
- Zatrudnianie ludzi i jednocześnie wymaganie od nich, żeby spełniali nasze oczekiwania i odwrotnie – to jest bardzo trudna relacja. Zmaganie się z charakterami ludzi to również jest wyzwanie. Zdawałam sobie sprawę, że zatrudniając ludzi do pracy w przedsiębiorstwie społecznym, będą to osoby z różnym bagażem doświadczeń, często deficytami, problemami ale mimo wszystko nie zdawałam sobie sprawy, że to będzie to aż tak trudne doświadczenie. Tak było na początku, teraz wychodzimy na prostą. Wiem na co zwrócić uwagę, co jest ważne w tej wspólnej relacji.
- Mówimy o zmianie u pracowników? Co ma Pani na myśli?
- Mam tu na myśli zmianę podejścia do pracy, jako stałego źródła dochodu, zmianę nastawienia do życia, do ludzi, czasami nawet do siebie samego. Mając też na uwadze fakt, że są ludzie bezrobotni, bo po prostu tak chcą i tacy, którzy nimi są, ponieważ ciągle szukają miejsca dla siebie. W przypadku naszej Fundacji mamy już dwóch stałych pracowników, którzy z niecierpliwością czekali aż zaczniemy działać. I to się naprawdę udało, te osoby czują tę pracę, możemy na nich polegać i mam nadzieję ze one odbierają Nas tak samo. Czują się docenione, wiedzą, że ich zdanie jest brane pod uwagę czy choćby to, że tworzymy zawsze razem grafik pracy tak aby każdy mógł i pracować i spędzać czas z rodziną. Te wszystkie czynniki są bardzo ważne. Tak samo jak słuchanie siebie wzajemnie i okazywanie szacunku. To według mnie recepta na dobrą współpracę.
- Co Fundacja może zaoferować mieszkańcom Pieniężna i okolic?
- Są rzeczy, które robimy tylko dla dzieci, ale są też rzeczy, które robimy dla całych rodzin, np. wyjazd do kina – pytamy rodziców czy mają ochotę wybrać się razem z nami. Mamy bardzo ambitne plany i wiele pomysłów co zrobić dla dzieci w nadchodzące lato: pikniki, wyjścia na ognisko, zorganizowanie cyklicznych spotkań dla dzieci i całych rodzin. Pamiętajmy, że Pieniężno jest bardzo małą miejscowością i trochę jednak ubogą, można na palcach policzyć dzieci, które gdzieś wyjadą w sezonie wakacyjnym. Tym, którzy zostaną na miejscu chcemy zapewnić moc atrakcji, oprócz oczywiście czynnej sali zabaw.
Macie plany na przyszłość?
- Jest ich trochę. Aktualnie pracujemy nad pozyskiwaniem dodatkowych grantów i dotacji na rozwój Fundacji, żeby móc robić jeszcze więcej. Dodatkowo na okres wakacyjny planujemy organizować półkolonie i nocowanki dla dzieci. Zauważyliśmy też potrzebę organizacji dodatkowych zajęć pozalekcyjnych, na przykład logopedia, ze śpiewu, malarstwa czy z nauki języka angielskiego. Będziemy dążyli ze wszystkich sił, żeby takie właśnie odbywały się u nas. Zależy nam bardzo mocno na rozwoju naszych najmłodszych. Chociaż marzy Nam się aby także młodzież czuła się u Nas dobrze, żeby znaleźli w naszej kawiarni alternatywę do spędzanie wspólnie czasu.
A co z marzeniami?
- Bardzo chciałabym, żebyśmy się ciągle rozwijali, wprowadzali w życie nowe pomysły, żeby to wsparcie dla dzieci i rodzin, młodzieży było atrakcyjne. Zależy mi na tym, żeby ludzie wiedzieli, że zawsze mogą do nas przyjść i chętnie ich wesprzemy. Chcielibyśmy nawiązywać stałe współprace z przedszkolami i szkołami. I na koniec marzy mi się aby Fundacja stała się miejscem do którego rodzice z dziećmi i nie tylko wracali z radością i ochotą czyli budowanie marki opartej na zaufaniu i jakości. To przede wszystkim!
Fundacja Kreatywnie z siedzibą w Żugienie 44
sala zabaw i kawiarnia ul. Dworcowa 6
14-520 Pieniężno
Tekst ukazał się w Pozarządowcu nr 2(200)/2025
Fot. Rafał Narnicki