Czcionka:
Kontrast:
Żeglarstwo jest nie tylko pasją
data dodania: 23.06.2026
Żeglarstwo jest nie tylko pasją

Stowarzyszenie Mazurska Szkoła Żeglarstwa oraz Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych organizują wiele wydarzeń, które łączą pasję do żeglarstwa z rehabilitacją, integracją społeczną oraz rywalizacją sportową osób z niepełnosprawnościami. Dziś do Giżycka zjeżdżają niepełnosprawni żeglarze z całego kraju.

- Po latach mojej działalności widzę, że mentalność zmieniła się w sposób nieprawdopodobny - ocenia Marek Winiarczyk, instruktor i organizator wielu żeglarskich inicjatyw ze Stowarzyszenia Mazurska Szkoła Żeglarstwa. - Dziś osoby z niepełnosprawnością zdobywają patenty żeglarskie, wygrywają mistrzostwa. Przed laty byłoby to nie do pomyślenia.

Trudne początki i wielki przełom
Początki działalności Mazurskiej Szkoły Żeglarstwa sięgają jeszcze czasu sprzed formalnego zarejestrowania stowarzyszenia. Już wtedy, we współpracy z Międzynarodowym Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej w Giżycku, organizowano dla osób z niepełnosprawnościami kursy szkoleniowe, rejsy oraz różnorodne obozy żeglarskie. Były to pierwsze inicjatywy, które pokazywały, że żeglarstwo może być nie tylko sportem i pasją, ale także ważną formą rehabilitacji i integracji.
Jednym z przełomowych wydarzeń był rok 1995, kiedy współorganizowano I Mistrzostwa Polski Żeglarzy Niepełnosprawnych. Cztery lata później, w 1999 roku, rangę tej inicjatywy podkreśliła obecność głowy państwa - V Mistrzostwa Polski Żeglarzy Niepełnosprawnych zostały uroczyście otwarte przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.
Kolejnym ważnym krokiem w rozwoju tej działalności było połączenie praktyki żeglarskiej z refleksją naukową. We wrześniu 2001 roku wspólnie z Międzynarodowym Centrum Żeglarstwa i Turystyki Wodnej w Giżycku oraz Akademią Medyczną w Łodzi zorganizowano pierwszą w Polsce konferencję naukową i warsztaty szkoleniowe pod hasłem „Żeglarstwo jako forma rehabilitacji osób niepełnosprawnych”. Spotkanie to stało się początkiem szerszej dyskusji na temat roli sportów wodnych w rehabilitacji.

Od obozu wędrownego do kapitańskich szlifów
Jak wspomina Marek Winiarczyk, jego przygoda z żeglarstwem zaczęła się dość niespodziewanie.
- Urodziłem się na Podlasiu i wcześniej właściwie nie miałem kontaktu z żeglarstwem. Pierwszy raz zetknąłem się z nim dopiero na studiach na Uniwersytecie Warszawskim. Po pierwszym roku pojechałem na obóz wędrowny po Mazurach i bardzo mi się to spodobało - opowiada Marek Winiarczyk.
Ta pierwsza wyprawa przerodziła się w wieloletnią pasję. Winiarczyk zdobył kolejne stopnie żeglarskie, aż do najwyższych uprawnień kapitańskich, a z czasem zaczął sam organizować szkolenia i obozy. Jednym z najważniejszych momentów w jego działalności było rozpoczęcie organizowania szkoleń żeglarskich dla osób z niepełnosprawnościami.
- Pierwsze takie obozy robiliśmy kilkadziesiąt lat temu. Wtedy wszystko wyglądało zupełnie inaczej - ośrodki nie były przystosowane, a gdy ktoś zobaczył wózki na kei, to często padało pytanie: „Co oni tu robią?” - wspomina.

Dynamiczny rozwój i zmiana mentalności
Z biegiem lat sytuacja zaczęła się zmieniać. Ośrodek został dostosowany do potrzeb osób poruszających się na wózkach, a żeglarstwo osób z niepełnosprawnościami zaczęło się dynamicznie rozwijać. Formalnie Mazurska Szkoła Żeglarstwa powstała w 1997 roku, a kilka lat później zaczęła współpracę z powołanym w 2003 roku Polskim Związkiem Żeglarzy Niepełnosprawnych.
Dziś działalność szkoły obejmuje dziesiątki wydarzeń każdego roku – od kursów i obozów szkoleniowych po duże regaty. Najważniejsze z nich to:
- Mistrzostwa Polski Żeglarzy z Niepełnosprawnością,
- Cykl Pucharu Polski,
- Festiwal Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych – Memoriał Eugeniusza Wilczyńskiego (należący do największych tego typu wydarzeń w Europie).
W tym roku odbędzie się także 25. edycja Międzynarodowych Mistrzostw Polski w klasie DZ.
- Robimy rocznie około trzydziestu imprez. Nie wszystkie są tylko dla osób z niepełnosprawnościami, wiele z nich ma charakter integracyjny. Chodzi o to, żeby ludzie mogli wspólnie żeglować i poznawać się na wodzie - podkreśla Winiarczyk.
Jednym z najważniejszych osiągnięć jest jednak zmiana społecznego nastawienia do żeglarstwa osób z niepełnosprawnościami.
- Kiedyś ludzie byli zdziwieni, że osoby na wózkach chcą żeglować. Dziś bywa odwrotnie - jeśli na kei nie stoi żaden wózek, to ktoś pyta: „dlaczego ich nie ma?” - dodaje.

Grantowa rzeczywistość i 50 lat historii
Choć działalność nie byłaby możliwa bez wsparcia instytucji publicznych, zdobywanie środków wciąż bywa wyzwaniem.
- System konkursów grantowych bywa trudny. My jednak działamy dalej, bo wiemy, jak ważne jest to dla ludzi - zaznacza Marek Winiarczyk.
Dziś jezioro Kisajno i okolice Giżycka są jednym z najważniejszych miejsc w Polsce, gdzie rozwija się żeglarstwo osób z niepełnosprawnościami.
- W tym roku mija pięćdziesiąt lat od pierwszego obozu. To kawał historii. Najważniejsze jest jednak to, że ludzie chcą tu wracać i że żeglarstwo naprawdę zmienia ich życie - podsumowuje Marek Winiarczyk.
W Giżycku odbywają się teraz najważniejsze wydarzenia z udziałem żeglarzy z niepełnosprawnością w regionie. Już w tym roku zaplanowano kolejne edycje XXII Festiwalu Sportów Wodnych Osób Niepełnosprawnych czy Żeglarskie Mistrzostwa Polski Seniorów, gdzie współorganizatorem jest Polski Związek Żeglarzy Niepełnosprawnych, a także XVIII Integracyjne Regaty Żeglarskie Mazurskiej Szkoły Żeglarstwa (tutaj współorganizatorem jest również Stowarzyszenie Razem Mazury - przyp. red.).
- Jeśli miałbym wskazać nasz największy sukces w tym wieloletnim, kilkudziesięcioletnim działaniu, to chyba właśnie to, że osoby z niepełnosprawnościami przyjeżdżają do nas i mogą żeglować bez ograniczeń. Dla nich nie ma znaczenia, na jaką łódkę wsiądą - najczęściej pływają na zwykłych, otwartych łodziach, bez żadnych specjalnych udogodnień – mówi Jan Gotto, prezes Polskiego Związku Żeglarzy Niepełnosprawnych. - To naprawdę niezwykłe doświadczenie. Co więcej, z roku na rok widzimy coraz większe zainteresowanie. Dla niektórych z nich to jedyna taka forma aktywności i rozrywki w ciągu roku. Czekają na moment, kiedy znów organizujemy warsztaty, żeby móc przyjechać i znów wypłynąć na wodę.


Katarzyna Janków-Mazurkiewicz
dziennikarka, trenerka kompetencji kulturalno-społecznych

fot. z archiwum Stowarzyszenia

Tekst ukazał się oryginalnie w "Pozarządowcu" nr 2(205)/2026 dosepnym do bezpłatnego pobrania tutaj.